Schroniska i kuchnia szlakowa
Schronisko na Hali Krupowej — co kupiłem i czego nie
Hala Krupowa w Beskidzie Żywiecki — małe schronisko, duże wrażenie. Opisuję co tam kupiłem, co mnie zaskoczyło i dlaczego wróciłem dwa tygodnie później.
Hala Krupowa w Beskidzie Żywiecki — małe schronisko, duże wrażenie. Opisuję co tam kupiłem, co mnie zaskoczyło i dlaczego wróciłem dwa tygodnie później.
Schronisko na Markowych Szczawinach to miejsce, do którego wracam od lat. Nie tylko z powodu jedzenia.
Po zejściu z Dumbiera albo Kralovej holi ważne jest jedno: zjeść coś porządnego. Trzy miejsca na Słowacji, do których wracam bez wahania.
Wróciłem na Halę Lipowską po raz pierwszy od remontu. Klimat został, tablicy z kredą nie ma. Kilka słów o tym, co mnie zaskoczyło.
Wyszedłem w słońcu, a o piętnastej zaczął wiać halny. Noc w schronisku na Hali Lipowskiej — nie planowałem jej, ale nie żałuję.